Antykwariat
Po tej samej stronie Świętokrzyskiej znajdował się jeszcze antykwariat Millera, nawet z daleka łatwy do odróżnienia z powodu zielonego koloru bocznych szafek wystawowych. Sporadycznie jedynie odwiedzając Babeckiego, stale jednak zachodziłem do niedaleko położonego "Bazaru Literackiego", najpierw do starego Jakuba Jabłonki, a później do jego sukcesorów. Przyjmowano mnie tam zawsze w sposób wyjątkowo uprzejmy, książki zaś wyceniano w sposób bardzo umiarkowany, toteż nabyłem tam sporo rozmaitych dzieł, głównie "młodszych" zresztą, przede wszystkim zaś wiele książek mego ojca oraz po moim ojcu, a także rzadkich zbiorków poetyckich i nowelistycznych. W "Bazarze" również udało mi się kupić piękny egzemplarz słynnej wiedeńskiej edycji Sofijówki Trembeckiego (1815), ozdobiony kompletem akwatint pejzażowych, tym się jednak różniący od innych, że obydwa portrety autorskie (tj. Trembeckiego oraz jego tłumacza, hr. de Lagarde) miał jedynie w litograficznych kopiach, wykonanych w 1836 r. w warszawskim zakładzie litograficznym Bułakowskiego.
Okna pcv Toruń Panele Katowice Zegarki Bibliofilstwo .