Bibliofilstwo
Historia

Historia

Wszystkie te przeżycia i wrażenia odżyły we mnie natychmiast po przejrzeniu przysłanego katalogu Jonasza. Natychmiast też, aby wyprzedzić innych ewentualnych amatorów, puściłem się z Zielnej na Świętokrzyską i już po dziesięciu minutach znalazłem się w anty-kwarskim Wnętrzu Wieloryba. - Proszę o numer sto dwudziesty trzeci - zwróciłem się zaraz do urzędującego za ladą ekspedienta (czy ekspedientki, bo już nie pamiętam). - To ma być Diabeł rozkochany. Zaindagowany zajrzał na półkę, później do własnego katalogu i oświadczył z flegmą, nie orientując się, jakie to dla mnie ważne. - Tego już nie ma. Sprzedane. - Jak to "sprzedane"? - wykrzyknąłem rozczarowany i zagniewany. - Przecież dopiero co rozesłaliście swój katalog. Czy już dzisiaj był ktoś przede mną? - Pan sobie życzy, panie Gomulicki? - rozległ się nagle głos Jonasza, który wyłonił się z pomieszczenia za sklepem. Diabła sobie życzę, panie Jonasz, ale widzę, że już wrócił do Piekła... Nastąpiła seria pospiesznych uściśleń, a zaraz potem ostateczne wyjaśnienie Jonasza.

Rintal artykuły dla zwierząt doradca kredytowy Bibliofilstwo .