Bibliofilstwo
Miejsca

Miejsca

I w przypadku Galla zapamiętałem wygląd kupionego wtedy egzemplarza: był czyściutki, nieobcięty, w żółtym półskórku i z prostokątnym grzbietem. Rzadko tam chodziłem, właściciel nastawił się bowiem na dwie specjalności, które były dla mnie obojętne: sprzedaż używanych podręczników szkolnych i uniwersyteckich oraz popularnych dzieł z zakresu darwinizmu, seksuologii i chorób wenerycznych. Równie rzadko widywał mnie Baumkoler, łysy, brodaty i niechętny klientom staruszek, którego antykwariat leżał również po nieparzystej stronie Świętokrzyskiej, ale już poza placem Napoleona, bliżej ulicy Marszałkowskiej. Pora już jednak, żeby przejść na drugą stronę ulicy i zacząć wędrówkę w kierunku odwrotnym, do Nowego Światu. Otóż najbliżej Marszałkowskiej znajdował się (mniej więcej do 1935 r.) spory antykwariat Joachima Babeckiego, który ostrogi antykwarskie zdobył przy swym teściu, Englercie, ale któremu zawsze przeszkadzało w interesach słabe zdrowie, coraz częściej zmuszające go do korzystania z pomocy małżonki.

Wiertła refinansowanie kredytów Gry Karciane Bibliofilstwo .