Pierwsza książeczka
Otóż pierwszą z tych książeczek był anonimowy (w istocie Ignacego Krasickiego) Przydatek do opisania podróży do Biłgoraja (1783), a drugą, również anonimową (w istocie zaś Jacques'a Cazotte) - Diabeł rozkochany. Nowina hiszpańska (również 1783!). Obie, co więcej, łączyły w sobie cenną treść z miłym wyglądem zewnętrznym oraz z dużą rzadkością, spełniały więc prawie wszystkie najważniejsze warunki, jakim powinien odpowiadać prawdziwy "kąsek" bibliofilski. A do tego wszystkiego ów bajeczny Cazotte. Trzeba mianowicie wiedzieć, że już od dawna interesowała mnie zagadkowa postać tego oryginalnego pisarza i fantastyka. Jego "nowinę hiszpańską" (nouvelle espagnole) przeczytałem co prawda dopiero w roku 1925 (w przekładzie Juliana Tuwima pt. Diabeł zakochany), ale już kilka lat wcześniej poznałem słynną Przepowiednią Cazotte'a (pióra La Harpe'a), którą Aleksander Dumas ojciec wykorzystał w swoich Pamiętnikach lekarza, wkładając ją w usta Cagliostra (a to była ciekawa propozycja dosyć w tym przypadku).
płyty warstwowe wczasy nad morzem Kredyty samochodowe Bibliofilstwo .