Połączenie
Bardzo mi przykro, panie Gomulicki, ale tego diabła kupił pan Tuwim... Jak się okazało, Tuwim otrzymywał od Jonasza szczotkową odbitkę każdego katalogu, jeszcze na kilka dni przed rozesłaniem go do innych klientów, i w ten sposób był w stanie wyprzedzić wszelkiego rodzaju konkurencję. - A czy jest przypadkiem podróż do Biłgoraja, numer pięćset sześćdziesiąt jeden? - spytałem w końcu, tupotowi gołych nóg i niezrozumiałym okrzykom pląsających. W pewnej chwili oko czytającego zatrzymało się na słowie "nigra", a zaraz potem w czarną, upalną noc afrykańską popłynęły z wilgotnych kart książki słowa dziwne, tajemnicze i niezrozumiałe, słowa łacińskich wierszy Calpurniusa, przywołanych przez siedemnastowiecznego pisarza-dziwoląga. Przedziwne połączenie tej kunsztownej skargi rozżalonego kochanka, tej dzikiej muzyki, tych namiętnych okrzyków i pląsów, tej upalnej nocy i tego nierealnego środowiska wywołało w wyobraźni pisarza nowe a interesujące, kontrastowe skojarzenia poetyckie i rozbudziło nieprzeczuwalną tęsknotę.
Ubranka dziecięce hosting akcesoria dachowe Bibliofilstwo .